Early Access i dlaczego go nie lubię.

Czasem w sklepie trafi się klient, który nie zadaje głupich pytań. Mało tego. Zaryzykowałbym, że jak juz się trafi, to zada bardzo dobre pytanie. Tak było w przypadku dnia wczorajszego, kiedy to przyszło do sklepu dwóch braci i spytali o grę, której tak naprawdę jeszcze nie ma. Znaczy jest, ale we wczesnym dostępie na Steamie i owszem można kupić, ale trzeba się liczyć z tym, że gra nie jest kompletna. Ot, grzeczna wymiana zdań i spytali mnie panowie, co sądzę na temat tego konkretnego tytułu. Odparłem, że nie jestem zainteresowany tytułem, bo ileż survival horrorów z otwartym światem można ograć, a druga rzecz, że jak w early access, to programowo omijam. Na tym wypowiedź skończyłem, zakładając, że dalsze wyjaśnienia nie będą potrzebne, bo albo pytających moje pobudki nie interesują, albo że są oczywiste. Ale nie! Panowie chcieli wiedzieć dlaczego jak Early Access, to omijam. Odpowiedziałem im najlepiej jak umiałem, ale wydaje mi się, że trzeba to wszystko uporządkować. Continue reading “Early Access i dlaczego go nie lubię.”

Early Access i dlaczego go nie lubię.