Słowniczek Sprzedawcy – Ośmiornica

Uwolnić Krakena! – cytując Liama Neesona. Kolejny typ klienta, będący utrapieniem, którego za Chiny Ludowe nie jestem w stanie pojąć. To ktoś wymykający się wszelkim klasyfikacjom, bo nie pasuje do żadnego z modeli wychowawczych. Dlaczego? Dlaczego musisz wszystko pomacać?

Kiedy w sklepie większość towaru jest wystawiona za witryną, zrobioną całkowicie ze szkła, które wyjątkowo złośliwie, podatne jest na palce i mazy wszelakie, pojawi się klient Ośmiornica, to sprzedawca, w większości przypadków, ma ochotę odgarnąć grzywkę z czoła i przywalić baranka o ścianę. Z rozbiegu. Nie ma się co za bardzo rozpisywać na temat Ośmiornicy, bo, o ile jestem w stanie zrozumieć małe dziecko, które musi poznawać świat za pomocą wszystkich zmysłów, albo kogoś szalenie nastawionego na zakup sprzętu, który chce sprawdzić, czy dobrze mu w dłoni leżał będzie, czy ergonomicznie pozytywny, to jednak macania, dla samego macania zwyczajnie nie znoszę! Jak widzę klienta, w wieku niewiele różnym od mojego, który mimo gabarytów zupełnie na to nie wskazujących, mdleje wręcz i musi oprzeć się “czołem spoconem”, to wysypka murowana, o bolesnym swędzeniu w różnych miejscach nie wspomnę.

Nie powiem, że nie oczuwam dzikiej satysfakcji, kiedy jeden z drugim, czołem wita się z wypucowaną szybą, ale jak przypomnę sobie o konieczności mycia witryn, tylko dlatego, że ktoś nie umie czytać, bo wszystko na półce podpisane i miast powiedzieć o jaki model chodzi, to paluchem, jak dzikus musi pokazać, to naprawdę coś mi się robi.

Szkoda straszna, że nie można w dzisiejszych czasach powiesić takiego szyldu w sklepie:

prl-tablica-towarmacany-allegro

Przydałoby się.

Tak jak wcześniej, zachęcam do dopisywania swoich typów, w komentarzach. Następny w kolejce – Analfabeton.